środa, 28 marca 2012

Muzyczny Mittwoch vol 7

Jako że krótkie podsumowanie zaliczenia z "Dyplomacji" wyglądało tak (udało mi się przeżyć całą grę - 4 lata, co przy takim rozłożeniu nieprzejednanej wrogości uważam poniekąd za sukces), proponuję zatopić się w depresyjne klimaty muzyczne. Na moim starym adresie pojawił się już co prawda ten zespół, ale jako że to najciekawsze podchodzące mi dzisiaj klimaty, here it goes!

Watching From a Distance

Footprints

Bridges

Faces

Echoes

wtorek, 27 marca 2012

Wyzwanie

Pika-pika, bitches. Orżnąć komputer 15 do 0 nie polegając jedynie na jednym manewrze. Albo wystarczająco ogarnąć tę grę by móc się pojedynkować. Challenge accepted?

środa, 21 marca 2012

Muzyczny Mittwoch vol 6

Bez zdziwienia przyjąłem do wiadomości fakt nieznajomości przez moich współstudentów dzieł The Syntetica. Bez zdziwienia, gdyż jest to twórczość, którą docenić może jedynie wąska grupa odbiorców. Nie chcę tutaj oceniać, czy to dobrze czy też źle - to pewnego rodzaju fakt. Trzeba po prostu cechować się swojego rodzaju specyficzną wrażliwością muzyczną. Pierwszy raz zetknąłem się z dziełami The Syntetica dopiero w liceum, jednak z pewnością rozpoczęła ona moją przygodę z muzyką "niekonwencjonalną". Zatem powiedzieć mogę, że osobiście test tejże wrażliwości zdałem. A jak z Wami? Poniżej jedynie próbka, resztę polecam własnym poszukiwaniom.



Niewidzialny Templariusz
Galaktyczny Wojownik
Człowiek Widmo

środa, 14 marca 2012

Muzyczny Mittwoch vol 5

Dzisiaj zamierzam się z Wami podzielić garścią piosenek z jednego z tych filmów, które zapadają na długo w pamięci. Do których chce się wracać. Mógłbym mieć tutaj na myśli wiele naprawdę dobrych filmów, lecz akurat teraz siedzi mi w głowie akurat ten jeden - Full Metal Jacket. Co ciekawe, tłumaczenie tego tytułu na język polski jest tak spektakularną klapą co "Wirujący seks" czy "Szklana pułapka". "Pełny magazynek"? "Uzbrojony po zęby"? Jezusie nazarejski, dystrybutorze! Jeśli po przetłumaczeniu tytuł jest niezgrabny to go nie tłumacz! A teraz po bulwersie czas na muzykę.

Hello Vietnam
These Boots Are Made For Walking
Wooly Bully
Chapel of Love
Surfin' Bird
Paint It Black

A na deser mix żołnierskich przyśpiewek, bez których ten film nie byłby tak pełnym specyficznego uroku ;).

wtorek, 13 marca 2012

Idol może być naukowcem

Dobra, w lutym z notkami się nie popisałem. Miałem plany, nazwijmy to mocarstwowe, które odkładam na półkę z powodu nawału czasochłonnych czynności, które widnieją już nie tyle na horyzoncie, co niepokojąco blisko. Planuję zatem utrzymać nieregularne tempo publikacji (pomijając aktywny od jutra MuzMit) i gdzieś w mglistej przyszłości poczynić kroki ku jego intensyfikacji. Dzisiaj na ten przykład, zarzucę Wam jedną z osób, którą mógłbym nazwać moim idolem.

O istnieniu profesora Łukasza Turskiego dowiedziałem się równo rok temu. W "Fucktach po Fucktach" w sposób zdecydowany wypowiedział się przeciwko bezmyślnemu powtarzaniu antyatomowych sloganów i medialnemu podsycaniu histerii ws. Fukushimy. Zdobył tym mój szacunek, gdyż argumentował swoje racje w sposób merytoryczny i celny, pozwalający słuchaczowi zgodzić się z jego stanowiskiem.

I tak przez rok było o panu profesorze w moim życiu dosyć głucho, aż nie obejrzałem w zeszłą sobotę wyżej wspomnianego programu. Zglanował tam podkładającego mu się wręcz prezesa Zielonegopokoju. I generalnie znowu się z nim zgadzam. Magia! Mam zatem kolejnego idola, który łączy w sobie następujące cechy: {merytoryczne argumenty} bazujące na {logicznych przesłankach i wiedzy naukowej} przekazywane w {łatwy w odbiorze sposób}, z którymi {generalnie jestem w stanie się zgodzić}. Gorąco polecam obejrzenie obu powyższych filmików, zaś dla zachęty zarzucam teaserem: