sam bym ładniej nie napisał niż tu i tu też.
A pomysłowi pani Godlewskiej się niezmiernie dziwię, bo miałem okazję ją (dosyć powierzchownie, ale zawsze) poznać i robiła wrażenie kobiety rozsądnej.
Lol, rozsądna radna.
Lol, rozsądna radna.
OdpowiedzUsuń