Po wielkiej i bezprecedensowej lustracji udało mi się ustalić liczbę filmów na 190! To niewiele mniej niż 200. Przy okazji podzieliłem je na kilka kategorii, gdyż alfabetyczne ułożenie ich na półce już od dawna nie spełnia swojej roli. I dzięki temu wiem na przykład, że ponad jedna czwarta moich filmów to produkcje azjatyckie. Wot, taka ciekawostka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz