Powiedzmy sobie szczerze, Internety kipią od szydery. Mieliśmy przykład hiszpańskiego fresku "Ecce homo". Natomiast ostatnio premier Izraela w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ strzelił wdzięczną mówkę o irańskim zagrożeniu w związku z manufakturą nuków i konieczności wyznaczenia czerwonej linii. Nie byłoby to niczym niezwykłym (ani szczególnie nowym), gdyby nie dosyć dosłowna i prostacka forma graficzna. Internetowa Loża Szyderców (tj. ogół Internautów) nie przegapiła tej banalnej okazji do nabijania się ze świata polityki. Ale i nie tylko. Poniżej kilka ilustracji.
#1, #2, #3, #4, #5, #6, #7, #8, #9, #10, #11, #12, #13, #14, #15.
Nieco wyjaśnienia: #1 - Obama jest uważany za najmniej proizraelskiego prezydenta USraela ever; #2 - największy foch londyńskich IO, który został memem; #3 - Izrael nie podpisał NPT; reszta raczej nie wymaga komentarza.
Z jednej strony trudno odmówić suwerennemu i dość potężnemu lokalnie państwu prawa do broni (inna sprawa, że przecież oni ŻADNEJ BRONI NIE ROBIĄ, Allahu broń), z drugiej jednak - sorry, Iranie, grasz w innej drużynie.
OdpowiedzUsuńIzrael to nasz skurwysyn, jakby nie patrzeć.
Ciekaw jestem natomiast Twojej opinii, co tam z tureckimi pilotami, których, jak się okazuje, mieli zlikwidować Syryjczycy z dopingiem Rosjan. To może być bullshit Al-Arabiji, a może być prawda (ba, może być to prawda od dawna znana służbom tureckim), ale co na to Turcy, którzy i tak wydają się dość wkurzonym narodem?