Wydarzenia nad Czelabińskiem wyraźnie wskazują, że następca B16 będzie pochodził ze Wschodu. Czyni to oczywiście możliwym wybór kolejnego papy-Polaka, w tym mojej skromnej osoby. Jak donosi wiarygodne źródło świecka osoba ochrzczona może zostać Biskupem Rzymu nie posiadając święceń kapłańskich. Jest to dostateczny fakt otwierający rywalizację na 2 miliardy ludzi. Drugim czynnikiem promującym moją osobę jest mój młody wiek dający szansę na co najmniej półwieczny pontyfikat. Ponadto, ojczyzna moja jest Chrystusem Narodów, dlatego Piotrowy stolec się nam po prostu należy. Ale do czego jako papież bym dążył? Co bym wprowadził?
Swoje expose postanowiłem zawrzeć w kilku prostych punktach podpartych przykładami. Moim hasłem wyborczym będzie: Reformy bez reformacji
Polityka Społeczna
+ będę dążył do większej popularyzacji Biblii i wartościowych prac teologicznych wśród wiernych. W tym celu zamierzam doprowadzić do ekranizacji wszystkich ksiąg Starego i Nowego Testamentu, ważniejszych traktatów filozoficznych oraz moich encyklik. Ze względu na koszty całego przedsięwzięcia planuję współdziałać ze środowiskami żydowskimi (przynajmniej ws. gromadzenia środków na ekranizację Starego Testamentu) oraz zaproponować wyreżyserowanie ich tym spośród reżyserów, którzy już się dorobili i mogą takie rzeczy robić dla wiary/własnej satysfakcji/ect. im głośniejsze nazwisko tym większa szansa dotarcia do szerszej publiczności;
+ ustanowię niewolnictwo i zadekretuję systemowo niższą rolę kobiet w społeczeństwie. Nie będę jednak szczególnie tych praw egzekwował. Po prostu w czasach trudnych dla KK (jakiś megaskandal pedofilski czy coś) będę mógł dokonać "historycznego dzieła zrównania praw płci" czy "słusznego przyłączenia się do ruchu na rzecz abolicjonizmu", za co zyskam dla siebie i całego Kościoła przychylność dużej części ludzkości;
+ będę papieżem znacznie aktywniejszym w Internecie. Założę specjalne commanda Jezuickie, które zajęte będą przeczesywaniem sieci i walką z grzechem młodzieży. Będzie to dobry przyczynek do późniejszego powstania Cybernetycznych Sił Zwalczania Szatana w dalszej przyszłości. Ponadto uruchomię oficjalne konta papieskie na portalach takich jak Twitter, FB, NK czy Onet;
+ zacznę aktywną promocję modelu rodziny 2+8, gdyż jedynie taki stosunek na dłuższą metę daje szanse nawiązania walki demograficznej z dynamicznie rozwijającymi się siłami konkurencji. Przy okazji zamierzam prowadzić poważną akcję lobbingową na rzecz ustanowienia lepszej opieki socjalnej dla takich rodzin pochodzącej z budżetów krajów chrześcijańskich;
+ będę za upowszechnieniem in vitro oraz związków partnerskich osób tej samej płci, dopóki będą realizowali tzw. Specprogram ds. mniejszości (m. in. fanatyczne gejowskie bojówki samobójcze przeznaczone do walk z innowiercami/bezbożnikami);
Sprawy Watykańskie i Budżet
+ wrócę do renegocjacji granicy włosko-watykańskiej. W tym celu zamierzam wykorzystać sposób Samudragupty, który pozwalał swemu koniowi biegać wolno, zaś gdziekolwiek ten postawił swe kopyto - do ziemi tej prawo rozpoczynał rościć sobie monarcha. Jednakże jako papież postępowy zamierzam wysłać w okolicę konie mechaniczne;
+ zrobię jawny audyt Gwardii Szwajcarskiej by w końcu ujawnić światu ile papież ma dywizji;
+ przekształcę Opus Dei w prężną organizację-matkę dla różnego rodzaju grup wywiadowczych;
+ dokonam reformy Papieskich Sił zbrojnych, choć tutaj będę jasno ograniczony budżetem i dotacjami krajów katolickich. Docelowo pragnę ustanowić siły zbrojne na poziomie dwóch korpusów pancernych, co najmniej 10 eskadr lotnictwa wielozadaniowego oraz jednego w pełni wyposażonego lotniskowca klasy Nimitz (przyszły flagowy okręt Floty Bożej);
+ by uzyskać niezależność finansową od dotacji innych państw, planuję przekształcenie kilku papieskich rezydencji w manufaktury relikwii oraz przywrócę praktykę handlu odpustami. Ponadto, zamierzam zreformować Instytut Dzieł Religijnych przekształcając go w Centralny Bank Watykański, który współfinansowałby część z moich przedsięwzięć bitą przez siebie monetą i emisją obligacji (wystawiając wierzycielom specjalne certyfikaty o zasługach na rzecz KK) oraz udzielałby kredytów katolickim państwom rozwijającym się;
+ dążyć będę do powszechnego przywrócenia dziesięciny, jako należnego podatku na rzecz KK;
+ uczynię Watykan rajem podatkowym, przez co ściągnę inwestycje zagraniczne oraz poprawię stosunki z międzynarodowymi syndykatami oraz ludźmi świata kultury;
+ pod kryptonimem "Dies Irae" rozpocznę dwa zaawansowane programy R&D - nuklearny i rakietowy. Dzięki temu Watykan dołączy do elitarnego klubu państw posiadających broń atomową, z którymi trzeba się liczyć, a jakby co to Bóg rozpozna swoich;
Relacje Zagraniczne
+ jednym z głównych zadań będzie opracowanie tzw. Karty Świętego Piotra, gdzie sformułowane zostaną konkretne cele polityki zagranicznej, zarówno w krótkiej jak i długiej perspektywie. Głównym celem będzie niewątpliwie doktryna 3E (Ewangelizacja-Ekspansja-Eksterminacja);
+ w "krajach frontowych", czyli będących frontem walki z innowiercami/bezbożnymi zamierzam używać specjalnie utworzonych ku temu Korpusów Misjonarskich;
+ w polityce zagranicznej zamierzam wrócić do praktyki ekskomunikowania politycznych oponentów moich sojuszników, co będzie miało na celu związanie zagranicznych elit politycznych z Państwem Kościelnym;
+ będę aktywnie dążył do przywrócenia kościołów protestanckich oraz innych sekt zachodnich na łono Kościoła. Gorąco wierzę, że dopiero konsolidacja świata Zachodu pod Pierścieniem Rybaka da możliwość nawiązania walki z islamskim zagrożeniem;
+ jeśli nie widziałbym pokojowej możliwości ukorzenia się schizmatyków wschodnich, planuję dołączenie do NATO i dążenie do eskalacji konfliktu w warunkach posiadania poparcia militarnego ze strony Zachodu;
Teologia
+ w sprawie Dekalogu pragnę dokonać reformy w postrzeganiu piątego przykazania. W miejsce "nie zabijaj" proponuję "nie morduj", przez co (będąc na światopoglądowej wojnie z pogaństwem) możliwe będzie przelewanie krwi wroga;
+ rozstrzygnięcia problemów teologicznych upatrywał będę w interpretacji proroczych snów, kształtu chmur i herbacianych fusów na dnie filiżanki. Będzie to wyraz moich szczególnych cech pośrednictwa między Niebem a Ziemią;
+ zamierzam przywrócić zagadnieniom teologicznym dostatecznie eksponowane miejsce w mediach światowych, dzięki czemu będę w stanie ukryć rodzące się z czasem problemy finansowe Watykanu;
+ ponadto, teologia będzie głównym narzędziem jednoczenia się z protestantami i innymi sekciarzami w myśl hasła "divide et impera";
Fortasse postero tempore.
OdpowiedzUsuń