Witajcie w nowym roku. Obecnie mam okazję poprowadzić swoją pierwszą kampanię Neuroshimy, polskiej gry rpg dziejącej się w postapokaliptycznych USAch. By dodać całej sprawie drugiego dna oraz pewnego rodzaju kolorytu, postanowiłem 2 rzeczy. Po pierwsze - do każdej sesji dopasowywać motyw muzyczny w postaci piosenki, zaś do kampanii - naczelny utwór (o czym poniżej). Po drugie zaś, zamierzam po każdej sesji przygotować fabularne "sprawozdanie" ze świata z punktu widzenia enpeceta stykającego się z graczami. Trochę jak w Lostach, gdzie każdy/większość* z bohaterów posiada jakieś swoje własne motywacje, odczucia, możliwość wpłynięcia na historię czy w końcu jego interakcja z postaciami graczy jest w jakiś sposób istotna. Odcinki nie będą ukazywały się w trybie "natychmiast po sesji", gdyż jak każdy tekst będą musiały być stosunkowo klarownie sformułowane, sformatowane i w ogóle dopieszczone. Jednakże będę dążył do tego, by liczba części odpowiadała liczbie sesji, a przynajmniej pokrywała się z grubsza z jej treścią bądź wydarzeniami dziejącymi się równolegle do działań graczy.
Jak można się domyślić, wspomniane tam będzie wiele z wydarzeń w których postacie graczy będą odgrywać wiodącą, ale również żadną rolę, a co za tym idzie - o których nie mogli nawet dowiedzieć się bezpośrednio na sesji. Dlatego zamierzam całość szyfrować. Co prawda szyfr ten będzie prostacki, lecz myślę że nie będą zbytnio się wysilać tylko po to, by zepsuć sobie zabawę i dobrać się do niekoszernych wiadomości o randze spoilerów. Wszakże po kampanii (w zależności od tego, w którą stronę wszystko pójdzie, choć póki co stoję na straży zdania, że jeśli gracze nie pójdą do metaplotu to metaplot w ten czy inny sposób upomni się o graczy) będą mieli niczym nieskrępowany dostęp do wszystkich części opowiadań z backstage'a. Ewentualnym innym chętnym udostępnię sposób na zdeszyfrowanie tych pojawiających się na moim sweet blogasku. Docelowo każdy odcinek ma liczyć od kilku do kilkunastu stron (ewentualnie 20+, w co osobiście nie wierzę, ale nie neguję cudownego działania mojej weny twórczej ;) ), zaś pierwszy powinien pojawić się na dniach. Mam obecnie gotowy szkielet i kilka stron opisu.
Co zaś się tyczy motywu muzycznego kampanii, wybrałem Ramblin' Gamblin' Man Boba Segera. I raczej inspiracji szukać będę w tamtych czasach. Choć nie tylko, co zapewne będzie można odczuć w bliższej lub dalszej przyszłości.
Ale serio, nie było powodu pójść wzdłuż rzeki ;)
OdpowiedzUsuń