niedziela, 22 lipca 2012

Z obiektywizmem

mediów i jego śmiercią w Syrii to trochę jak z tą Polonią dwie notki temu - jak mógł umrzeć, skoro już jakiś czas nie żył. I nie mówię tu o patetycznym "nigdy nie było obiektywizmu", ale o zwyczajnie zakłamanej w zachodnich mediach wojnie w Libii. Dlatego warto czasem posłuchać czegoś niezachodniocentrycznego, np. RT. Tak dla przykładu, klik1, klik2 czy klik3. Słyszeliście o którymś z tych wydarzeń w naszych mediach? Albo czytaliście?

Oczywiście, że z czytania/oglądania TVN, BBC i RT nie utworzy się obiektywny obraz, ale warto czasem zwrócić uwagę, kto o czym i jak mówi. A najlepiej sprawdzić, kto o czym milczy.

4 komentarze:

  1. Niestety, jest jak jest. O rzetelnym dziennikarstwie nie ma co marzyć, bo Prawda przecież nie istnieje. Mnie tylko męczy, że zamiast informować mnie nierzetelnie (co pozwala i tak wykminić, to jest grane), ale o wszystkim, media sporo pomijają. Niekoniecznie jest to Wielki Spisek i Manipulacja, może po prostu tak wychodzi, że łatwiejsze/poczytniejsze/opłacalniejsze jest takie informowanie. No i w sumie może się nie da informować o wszystkim.

    A ja dzisiaj trafiłem na:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12167334.html

    Europa nadal uważa, że przyjmowanie kryteriów biologicznych przy nadawaniu praw jest naturalne i wskazane. Trochę mnie to przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze wiesz, sam nie popieram "dżenderowych" regulacji i kwot, ale jako mniej lub bardziej narodowy mniej lub bardziej socjalista uważam, że sama UE jest niezłą opcją. Problemem jest administracyjno-kompetencyjny bajzel w Brukseli i Strasburgu (głównie -> niejasność proceduralna, dublowanie się stanowisk i kompetencji) oraz "centralizm demokratyczny". No i to, że nie ma 'europejskiego demosu', ale to pewnie przyjdzie z czasem.

    Pytanie, czy w tym naszym skrawku Zachodu mamy inne opcje, jeśli chcemy wytworzyć nową jakość, zdolną do zachowania wiodącej w świecie roli Europy w tej czy innej formie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż - federalna Europa może być najlepszym wyjściem. Nawet jako w sumie nacjonalista (chociaż chyba dość specyficznego typu ;) ), muszę się zgodzić, że to prawdopodobne.

    Ale federacje są różne. USA i ZSRR to przecież bardzo podobna piramida władzy - jeżeli zupełnie pominąć relacje zachodzące w jej strukturze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Link w bonusie:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12186419,Francuzi_postawili_pomnik_Mao__tuz_obok_Lenina.html

    Strach się bać.

    OdpowiedzUsuń