środa, 4 kwietnia 2012

Muzyczny Mittwoch vol 8

Przemyśliwując MM6 doszedłem do wniosku, że ciekawym mogłoby być odsłonięcie przed Wami mojej nie tyle ciemnej, co dziwnej, weird strony muzycznej. Zatem na przestrzeni kwietnia zamierzam dzielić się z Wami muzyką, o której słuchanie zapewne byście mnie nie podejrzewali. Muzyką, która wygrzebana została z przepastnych odmętów serwerów, odkryta podczas licznych eskapad w nieznane strony internetów.

Myślę, że dobrym przykładem czegoś takiego będzie płyta "Dendrite" zespołu Bitch Brigade. Już sama nazwa powodować powinna małe uczucie wtf?, a co dopiero image wokalistki! A jednak, w ciemnicy spokojnego pomieszczenia, ze słuchawkami na uszach, muzyka tego typu pokazuje swoje oblicze. Nie ambitne i powalające głębią. Nie na wpół bezmyślną łupankę (bo na "w całości" nie uwierzę, kompletny shit się nie sprzedaje, więc coś w tym jednak musi być). Ale jakie to w odbiorze jest, musi zadecydować każdy z osobna. Nie wszystkim przypadnie do gustu, część z Was zapewne odpadnie na samej estetyce "różowo-kawaii",ale według mnie warto spróbować czegoś odmiennego:

Bubblegum cyber

Bitter

Licky The Carnivorous Pony

Run

Sparklesome

We Are United

Tears Are What We Do Now

Be A Man

Take Me Away

2 komentarze:

  1. Jest całkiem ok, ale wokal zbyt mało wyrazisty jak na mój gust.
    Czy te zielone pod notką to nie powinny być odnośniki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, coś mi się popieprzyło :)
    już naprawiam

    OdpowiedzUsuń