Serfując po internetach znalazłem na stronie The Economista ciekawego flasha. Dzięki niemu możemy zobaczyć, jak pod względem różnych czynników wygląda porównanie chińskich prowincji z normalnymi państwami. A jakbyście chcieli coś takiego z USAmi, to zarzucam tym jotpegiem co do PKB i ludności. Z jednej strony Missouri, z drugiej - Kalifornia. Nie jest źle, choć lepiej by było odwrotnie.
Co z tego, że Chińczycy są od nas (znaczy oczywiście NAS, Europejczyków, a nie nas) biedniejsi, skoro wcale nie bardzo? Dranie się bogacą szybciej niż my biedniejemy.
OdpowiedzUsuńAle pod mapą Economista masz link do Brazylii. Brazylia to przyszłość, dude.
Funfact: stan Parana (na mapie jako gospodarczy ekwiwalent Słowacji) jest największym siedliskiem naszych w Brazylii (ale co z tego, skoro prawie połowa z "Polonii" to mojżeszowiacy 0_O -> http://en.wikipedia.org/wiki/Polish_Brazilian#Religion )
OdpowiedzUsuńCzyli naszych jako "przedwojennych-naszych" ;)
Nasi to nasi, nawet jak przedwojenni i starotestamentowi. A o Parana postaram się zapamiętać, na wypadek od dawna przecież planowanej ucieczki z Europy.
OdpowiedzUsuń